Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej znajdziesz w Polityce Cookies.
08 IX 2017

Szef MON o modernizacji

  • pobierz pdf
  • drukuj
  • zmniejsz czcionkę
  • rozmiar pierwotny
  • powiększ czcionkę
- Modernizacja to jeden z najistotniejszych wydatków – przypomniał minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w telewizyjnym programie „Gość Wiadomości”.
Szef MON o modernizacji - zdjęcie

Na unowocześnienie polskiej armii rząd wyda 550 mld zł przez 14 lat. – Najpierw 2 proc. PKB, a potem sukcesywnie zwiększanie aż do 2,5 proc. I to pokrywa dokładnie zapotrzebowanie także na modernizację – mówił minister.  A. Macierewicz wyjaśnił, że jednym z najważniejszych wydatków będzie obrona przeciwrakietowa i zdolności artyleryjskie, zarówno lufowe, jak i rakietowe.

W związku z tym, że zaproszenie MON do złożenia ofert odebrały trzy konsorcja: PZL Mielec - Sikorsky Aircraft Corporation, Airbus Helicopters - Heli Invest i WSK PZL-Świdnik, szef MON podkreślił, że to już ostatni etap tego postępowania i że możliwy jest także podział oferty dla więcej niż jednego przedsiębiorstwa.

Szef MON ocenił, że do końca 2019 r. liczba żołnierzy wzrośnie o 53 tys., bo to zakłada plan budowy wojsk Obrony Terytorialnej. – Czyli armia polska licząca ok. 90 tys. wzrośnie o jedną trzecią. Proces zwiększania armii zostanie rozłożony na pozostałe lata, tak by do 2030 r. ten poziom 200 tys. uzyskać – dodał. Podkreślił jednocześnie, że tylko wojska Obrony Terytorialnej mają charakter ochotniczy. Pozostałe to wojska typowo zawodowe. 

Jeśli chodzi o zbliżające się rosyjskie ćwiczenia ZAPAD, to minister Macierewicz przyznał, że te manewry budzą bardzo wiele niepokoju w całym NATO, nie tylko w Polsce. Przede wszystkim dlatego, że są nieprzejrzyste. Jest duże prawdopodobieństwo, że gromadzą więcej żołnierzy, niż to jest oficjalnie deklarowane przez stronę rosyjską i białoruską.  Mają charakter ofensywny, a nie defensywny, jak deklaruje Rosja i Białoruś i są tylko częścią mobilizacji sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na wschodniej flance, a nie jedynym elementem, z którym mamy do czynienia. – Od Estonii aż po Morze Czarne zagrożenie wzrasta – ocenił szef MON. Jak dodał minister nie podejmujemy żadnych specjalnych ruchów, trwają zaplanowane ćwiczenia Dragon, nie są to specjalne działania, a zbieżność terminów wynika z decyzji rosyjskich.

Więcej w TVP INFO https://vod.tvp.pl/video/gosc-wiadomosci,08092017,33654665

 

 

 

 


 

 

 

 

 

  • publikuj na facebook
  • publikuj na tweeter
  • publikuj na google plus
Najnowsze - ostatnie wpisy
17 II 2018
O bezpieczeństwie w Monachium
W dniach 16 – 17 lutego br. podsekretarz stanu w MON Tomasz Szatkowski uczestniczył w dorocznej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (Munich Security Conference ...
15 II 2018
Wojsko Polskie silną armią NATO
- Jesteśmy aktywni na arenie międzynarodowej. Udział w misjach ma duże znaczenie dla polskiej armii. Wojsko musi mieć doświadczenia, bo wtedy jego ...
15 II 2018
Strażacy ochotnicy wyróżnieni przez ministra
Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej podjął decyzję o wyróżnieniu Brązowym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju  8 strażaków z Ochotniczej Straży ...
Spotkanie ministrów obrony państw NATO
14 II 2018
NATO się zmienia i wzmacnia
Najważniejsze jest to, że NATO się zmienia i wzmacnia. Staje się siłą, która jest w stanie przeciwstawić się zagrożeniu – powiedział Mariusz ...